27 grudnia

Dzieńdobrywieczór!


Cześć!
Nie cierpię pisać wstępów. Powitań. Wprowadzeń w temat. Jak to jest, że ułożenie tych kilku śmiesznych, nikogo w sumie nieinteresujących zdań zajmuje często tyle samo czasu co napisanie reszty tekstu? Ostatnio w ramach życzeń świątecznych dla studentów moja najsympatyczniejsza eks-prowadząca pouczyła nas, że: "Święta, święta i po świętach, a czas to pieniądz" (wersja skrócona, ale zapewniam, optymistyczne przesłanie zostało zachowane). A więc - szkoda mi tych kokosów, które mogłabym zarobić drapiąc zdrapki zamiast pisać wstępniak - i w ramach postanowień noworocznych związanych z oszczędzaniem (i czasu, i pieniędzy jeśli to jedno i to samo), daruję sobie tę wątpliwą przyjemność. Poza tym, zakładając całkiem realnie, że na możliwie nieokreślony czas będę swoim jedynym i najwierniejszym czytelnikiem, tym bardziej nie jest to konieczne. W dwóch słowach: to będzie mój kawałek sieci na lekko grafomańskie wspomnienia z podróży póki-pamiętam, amatorskie i do tego beznadziejnie obrobione zdjęcia (prezentacja powyżej) i snucie póki co nierealnych planów. Gdzieś to muszę uporządkować, przepraszam.
I zapraszam.

I.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Byle na bilet , Blogger